W trzech biegach w weekend uczestniczył Piotr Płoskoński ze Strzałkowa, zawodnik Kolarsko-Biegowego Klubu Sportowego w Radomsku.
W sobotę, 20 czerwca, w miejscowości Suderburg – 100 km od Hamburga w kierunku południowym – odbył się 5 Sudeburger Abendlauf.
– Startowałem tam w zeszłym roku i zająłem 6 miejsce open, więc były podstawy sądzić, że w tym roku może być lepiej. W tej spiekocie na dystansie 5,7 km – 3 rundy po 1900 m – uzyskałem wynik 27:21, co dało 5 miejsce open i 1 miejsce w kategorii M/60 – relacjonuje Piotr Płoskoński.
Dzień później pan Piotr wystartował w miejscowości Dahlenburg, gdzie odbył się 19 Dahlenburger Moorlauf. Rok temu pan Piotr był tam piąty.
– Niestety, ten bieg całkowicie mi nie wyszedł. Z wynikiem 22:48 na 4,6 km zająłem 13 miejsce open i 1 miejsce w swojej kategorii wiekowej – mówi zawodnik.
Ponieważ chciał się zrehabilitować za ten występ, wybrał się jeszcze do Buchholtz na Buchholzer Stadtlauf.
– Wiedziałem, że jak pobiegnę swoje, to powinienem być drugi w kategorii wiekowej, bo pierwsze miejsce zarezerwowane było dla Franka Kuppera, z którym jeszcze nigdy nie wygrałem, mimo że już nie raz stałem z nim na podium nawet w kategorii open. Tylko, że on zawsze o jedno wyżej – relacjonuje Piotr Płoskoński. – Bieg poprowadzony był całkowicie w centrum miasta, z mnóstwem kibiców oraz zespołów na trasie, które przygrywały zawodnikom podczas biegu. Pobiegłem spokojnie swoim tempem i na dystansie 5,3 km uzyskałem wynik 24:47, co dało 44 miejsce open oraz pewne 2 miejsce w kategorii M/60. Wywiozłem z Bichholtz piękny medal i pucharek, więc jest mega!




















Dodaj komentarz